...
Link 07.11.2009 :: 16:46 Komentuj (2)

Czekam aż przyjedzie do mnie obiad :) i inne pyszne przysmaczki a w międzyczasie rysuję żółte obrazki. Żółty kolor świetnie mi pasuje do listopadowej aury. Daje poczucie optymizmu i energetyzacji. Może i jest jadowity, zazdośnicki i zawzięty ale teraz chyba nastał jego czas. Dodatkowo miałam ogromną ochotę i czułam jakąs wewnętrzną potrzebę aby skłonić się ku Wagenbrechtowi. Przetrawiam sobie w głowie tą stylistykę, nie zamierzam rezygnować ze swojej ale być może uda mi się wyciągnąć jakieś twórcze wnioski, nauki itp.


Póki co to to w tym oczekiwaniu na obiad jestem prawie całkiem zniesmaczona. Nigdy nie zrozumiem mechanizmu wielkiego biznesu, dużej kasy i małych ludzi. To jest jakieś zupełnie niedoogarnięcia. Póki co niech odpowiedzią na wszystkie stawiane przeze mnie pytania będzie ilustracja do felietonu Sylwii Chutnik o rządach domowych. Generała z megafonem a raczej Generałkę dedykuję Małgosi Nowak - bo ona zawsze chciała być Generałką i w ogóle.




powered by Blogi i Fotoblogi